50 Cent z The Game'm utworzyli znakomity duet. Początkowo współpraca obu panów była niezwykle udana. Dwa single promujące "The Documentary" : "How We Do" i "Hate It Or Love It" podbijały listy przebojów. Ale jak to w życiu bywa wszystko ma swój kres, tylko nikt nie przypuszczał, że stanie się to tak wcześnie.
W radiu "Power 105" Cent oznajmił, że Jayceon Taylor nie jest już w G-Unit, ponieważ nie był lojalny wobec jego osoby i stwierdził że gdyby nie on to "The Documentary" nie ujrzała by światła dziennego. Jak by tego było mało o tym fakcie The Game dowiedział się od pewnego słuchacza radia Hot 97 w którym Gra udzielał wywiadu. Podczas audycji raper oświadczył, że w żaden sposób nie jest uzależniony od G-Unit, a Dr.Dre i Aftermath oraz Interscope nie pozwolą mu odejść. Później Cent miał pretensje do Doktora, że mało czasu poświęcał jego albumowi.
Po jakimiś czasie sprawa przycichła i gdy już można było się spodziewać dissów to w 8 rocznice zamachu na Notoriusa B.I.G - 9 marca 2005 r.
na konferencji prasowej raperzy oficjalnie ogłosili pokój. Muzycy przeprosili się nawzajem uścisnęli sobie dłonie. Oto co powiedział 50 Cent "Zebraliśmy się tu dziś, by pokazać, że ludzie mogą razem zwyciężać w najtrudniejszych okolicznościach i wszystko co negatywne pozostawiać za sobą. Wiele osób nie chciało, żeby stało się to, co dzieje się dzisiaj, ale robimy to na prośbę dwóch najważniejszych dla nas ludzi - naszych rodzin i naszych fanów". Następnie głos zabrał The Game "W imieniu swoim i 50 Centa chcę przeprosić fanów, stacje radiowe i wytwórnie. Jest mi wstyd, że uczestniczyłem w wydarzeniach ostatnich tygodni. Dlatego tu jestem i przepraszam". Symbolem końca beef'u miał być czek o wartości 253.500$. Został on przekazany na rzecz programu muzycznego w Compton i chóru chłopięcego w Harlemie.
Niby wszystko było już na swoim miejscu, a tu nagle na koncercie Summer Jam w NY raper z Californi zgotował
publice nie lada gratkę. Najpierw załoga The Game'a skopała człowieka przebranego za szczura, który symbolizował 50 i jego donosicielstwo. Później Gra sam wykonał piosenkę "Hate It Or Love It". Tekst został troszkę zmieniony i np. zamiast G-Unit moża było usłyszeć głośne G-Unot, które stało się nowym hasłem promującym beef z 50 Cent'em. Przed wykonaniem utworu "Dreams" trzymając swojego syna na rekach wykrzykiwał "Fuck 50" następnie niegdyś noszony przez niego z dumą spiner G-Unit zerwał i rzucił w publikę. Opowiedział jeszcze o strzelaninie pod budynkiem radiem Hot 97 i zarzucił 50 tchórzostwo. Na zakończenie swojego występu raper wykrzyczał następujące słowa - "50 Cent Can Suck My Dick, Tony Yayo Can Suck My Dick, G-Unit Can Suck My Dick".
Występ na Sammer Jam nie mógł
zostać nie zauważony i dlatego udzielając wywiadu dla stacji MTV The Game powiedział, że poczuł się osaczony, beef z 50 przerodził się w beef z G-Unit - "Czuję, że chcą mnie zmiażdżyć. To była gra pięciu na jednego - Yayo, Young Buck, Lloyd Banks, 50 i Olivia przeciwko mnie". Podczas udzielania wywiadu raper z Compton miał na sobie czarna bluzę z napisem G-Unot jak się później okazało taki rodzaj wyrażania swojej niechęci do drugiej osoby spodobał się Centowi i w teledysku "Outta Control (Remix)" zaprezentował koszulki z napisem Game Over.
The Game jednak nic z tego sobie nie robił i nagrał masę dissów skierowanych w stronę G-Unit najbardziej znanym jest "300 Bars And Runnin" w którym ostro pojechał po Cencie i nie tylko. Odpowiedź rapera z NY była bardzo słaba nagrał od razem ze swoją zgrają (Mobb Deep, MOP, Mase, G-Unit)diss "300 Shots" który był średniej klasy.
W wywiadzie udzielonym MTV Gracz stwierdził że nie będzie już kierował dissów w stronę G-Unit, ponieważ już przechylił szale zwycięstwa na swoją stronę. W tym punkcie, co oni mogą jeszcze zrobić ? Freestyle "300 Bars" w dużym stopniu ugruntował moje zwycięstwo. Oni odpowiedzieli "300 Shots" , ale było to niestosowne i nikt o tym nie mówił. Życzę im dobrze, cokolwiek by robili, aby wyjść z dziury, w której siedzą. Dodał "Ta dziura wykopana jest naprawdę głęboko. 50 Cent siedzi w niej i obmyśla następny krok."
Na street singlu "One Blood" promujący drugim solowym album "Doctor's Advocate", The Game umieścił kilka pokojowych wersów na temat 50 Centa, np. "I ain't got beef with 50, no beef with Jay".
Raper jednak długo nie trzymał się tego co powiedział. W 2007 roku miał miejsce incydent, który skłonił go do nagrania, kolejnego dissu w stronę członków ekipy G-Unit - Tony'ego Yayo (który uderzył syna menadżera Murda Game'a') i 50 Centa. Był to jeden z najmocniejszych dissów rapera z Compton i nosił tytuł "Body Bags".
Obecnie beef ucichł, raperzy nie wypowiadają się już na swój temat, ale nie można przewidzieć czy jest to już koniec, czy może konflikt znów się zaostrzy. (C.D.N)